[Audiobook. Patronat medialny] „Tam, gdzie czekał anioł” Dorota Schrammek





StoryBox.pl 

Czas trwania: 8 godz. 5 min. 

Czyta: Joanna Domańska 


Czy istnieją związki na odległość? Czy można zawalczyć o siebie nawet, kiedy ma się dorosłe dzieci, jest się grubo po czterdziestce, a partner traktuje nas dosyć przedmiotowo? „Tam, gdzie czekał anioł” to piękna, mądra i bardzo autentyczna opowieść o tym, że można dać sobie na wszystko czas, że wystarczy przemyśleć pewne decyzje, czasami postawić twardo na swoim, by ukochana osoba, od której więcej nas dzieli zaczęła dostrzegać brak naszej obecności. I oczywiście po raz kolejny interpretacja Joanny Domańskiej, to jest to co lubię i doceniam za każdym razem. Uwielbiam ten głos, ten kolor, balans, profesjonalne podejście do każdej treści, z której umiejętnie wyłuskuje 


Tak właśnie Beata postanowiła zawalczyć o siebie i poskładać porozrzucane karty losu, niczym puzzle. Pewne elementy do siebie pasują, ale za chwilę drażnią się z życiem i wyginają się na wszystkie strony. Beata ma dobrze wychowanych dzieci, ale za to męża maruderę, który zamiast wspierać żonę po utracie pracy, jeszcze bardziej jej dogryzał. Tworzył sztuczne problemy i słuchał swojej wiecznie zrzędliwej matki, która uwielbiała słowne przepychanki z synową. Jestem pewna, że z Beatą utożsami się wiele czytelniczek, które nierzadko muszą dokonywać podobnych wyborów w życiu. Wielkie brawa dla Doroty, bo nie tylko podała temat podlegający szerszej dyskusji, ale również za postać Beaty jako dobrej matki. 


Kolejnym ważnym tematem, jaki autorka podjęła w swej opowieści, to temat mentalności Niemców – ich światopoglądów, podejścia do różnych dziedzin życia. Może on poniekąd zadziwiać, szokować, ale też wprawiać w pewną konsternację. Różnimy się naprawdę pod wieloma względami. Bardzo ważny jest też w książce wątek Polaków pracujących w Niemczech. Ich podejście do rodaków, którzy przybyli w celach zarobkowych. Autorka zręcznie również wplata element historyczny. 

Jednym słowem, dla Doroty Schrammek nie ma tematów, po których nie lawirowałaby tak zręcznie i plastycznie. Dla autorki nie potrzeba wielu wyszukanych słów, by tkać misterne historie, dzięki którym wiele czytelniczek odnajduje się w zgrabnie nakreślonych przez Nią postaciach. Dorota dzięki tej historii pokazała kawałek świata, w którym żyje, z którym ma styczność od wielu lat. Czytelnikom oferuje cały wachlarz emocji, zbieżnych sytuacji oraz masę przeplatających się ze sobą losów, które potrafią okazać się w pewnym momencie podobne do naszych. To książka, w której kłębi się cała paleta emocji, wrażeń oraz nadziei. 

„Tam, gdzie czekał anioł” to przede wszystkim książka, która niesie nadzieję, ale i ogrom pozytywnej energii, bo to oczywiste wcale takie nie musi być. Książka, w której każdy odnajdzie cząstkę siebie i rzeczywistości, która potrafi też zaskoczyć, a nie podawać tylko gotowe rozwiązania. Tutaj nic nie jest dziełem przypadku, tylko każdy z bohaterów ma przydzielone konkretne role. W tej interpretacji, to majstersztyk i pełen profesjonalizm. 

Szczerze polecam! 



Za audiobooka dziękuję: 








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...