[Z cyklu - Zainspiruj się Bałkanami] "Król lata w stylu retro" Skarlet :)






Kochani!

Cotygodniowy wpis o bałkańskich inspiracjach kulinarnych przygotowuje dla Was Skarlet, współautorka książek o Bułgarii. Pomyślałam o przetworach. Teraz jest znakomity czas na zamykanie lata w słoikach. Jak to wygląda na Bałkanach? Królem dzisiejszego wpisu jest arbuz. Znany i lubiany, a jakie można cuda przyrządzić...

Inspirującej lektury :)


"Król lata w stylu retro" 


Zdj. nr 1
Cykl „Zainspiruj się Bałkanami” jest pomysłem Agnieszki. Na pewno ten odległy kraniec Europy (mocno różniący się od pozostałej jej części) jest ciekawym źródłem do inspiracji. Także kulinarnych. 

W czasach, w których Imperium Osmańskie władało całym regionem, podróżni przekraczający Dunaj, wkraczali do świata orientu, który dominował tu przez 500 lat. Ten okres minął bezpowrotnie 100 lat temu. Niewola turecka nie spowodowała jednak, że przed dwoma czy trzema wiekami nie czerpano inspiracji z tego interesującego półwyspu. Pewien polski, anonimowy, dziewiętnastowieczny kucharz polecał tutejsze potrawy najdelikatniejszym podniebieniom. 

Niektórzy ludzie mieszkający na Bałkanach nadali rosnącemu tu arbuzowi tytuł króla lata. Myślę, że moment jest odpowiedni, żeby pokazać, co można zrobić z soczystym monarchą. 


Arbuz w stylu retro (wg XIX-wiecznego przepisu) 

Obrać skórę z dojrzałego arbuza, użyć środek dojrzały do jedzenia, a pozostałe mięso białe, pomiędzy skórką a środkiem, pokroić w jakiekolwiek figury lub kostki i gotować w wodzie dopóki nie wyjdzie surowizna, potem odcedzić i wrzucić do zimnej wody. Zrobić syrop z 2 funtów cukru na 1 funt arbuza, wrzucić i smażyć, dodawszy na dokończeniu kawałek wanilii dla zapachu. Po ostudzeniu układać w słoiki. 


Do przepisu kucharza retro dodam od siebie, że nie trzeba się ograniczać wyłącznie do „mięsa białego”, warto wykorzystać także środek arbuza, z którego na Bałkanach robi się dżemy i konfitury. 

Do pure z arbuza dodaje się cukier do smaku i sok z cytryny,zagotowuje się (doprowadza do wrzenia), mieszając często. Po odparowaniu wody i zgęstnieniu (po osiągnięciu konsystencji konfitury), przekłada się do słoików i pasteryzuje. 

Na upalny dzień polecam Wam pure z arbuza wymieszać z: sokiem z cytryny, łyżeczką miodu, ochłodzonym syropem z wina lub wody i cukru; podzielić na porcje; zamrozić; serwować zmrożone (proporcje: 4 części arbuzowego pure : 1 część wody lub wina : 1-1,5 części cukru – ilość cukru zależy od słodkości arbuza i od gustu). 


Zdj. nr 2


Na koniec chcę Wam przedstawić Muchę (jednego z bohaterów mojej książki „Z podróży do świata retro”), który potrafi rozśmieszać do łez (i dość często skłania do refleksji). Wypowiada się na różne tematy, także kulinarne i te związane z zachowaniem się przy stole. 

W XXI wieku nie organizujemy już wielkich bali. Kobiety nie mają dylematu, tańczyć z wachlarzem czy bez? Zdjąć rękawiczki do posiłku czy też nie? Wejść na salę po przygrywce do kontredansa, a może przed? Bon ton nie przestał jednak obowiązywać. Własny kodeks bon ton’u posiada także Mucha. Swoje rady podaje w rymach, wyjaśniając, że to dla lepszego zrozumienia. 

Wolno: Łgać co chwila, cudze jeść. Nie wolno: W ręku z chleba kulki gnieść. 

Wolno: Zwodzić żony, w hazard grać. Nie wolno: Na widelec palcem pchać. 

Wolno: Mieć przy żonie metres sześć. Nie wolno: Nóż do buzi z jadłem nieść. 

Cytaty w tekście są fragmentami książki „2 w 1. Z podróży do świata retro” (część 1+2), której Patronką medialną jest Agnieszka Krizel. Jeśli lubicie wątki kryminalne i satyrę, zapraszam, TU znajdziecie przedmowę autorstwa Agnieszki i całkiem niemało fragmentów. 

Tradycyjnie zapraszam też na swoją stronę autorską Bałkany znane i nieznane 

Zdjęcie nr 1: Sofia – meczet Banya Bashi zbudowany w XVI wieku przez Sinana, architekta sułtana Sulejmana, znanego wielbicielom serialu „Wspaniałe stulecie”. 

Zdjęcie nr 2: Panie w bułgarskich strojach ludowych. 







Wszystkie zdjęcia i grafiki zamieszczone w tekście są autorki



Komentarze