„Koło graniaste” Barbara Rybałtowska. Saga. Część III





Wydawnictwo Axis Mundi 

Ilość stron: 323 



Towarzyszyć bohaterom sagi w ich życiowych turbulencjach, radościach i szczęściach, to jak towarzyszyć dobrym przyjaciołom, albo bliskim. Tym bardziej, że Zosię i jej rodzinę polubiłam od samego początku, dlatego z takim przejęciem i zapartym tchem śledzę losy tej jakże dzielnej kobiety, która nie ugina się pod systemem, jaki nastał tuż po wojnie. Powrót do ojczyzny, tak bardzo upragniony i wyczekany, okazał się trudniejszy i bardziej bolesny niż ktokolwiek by przypuszczał. A już kompletnie oderwane od rzeczywistości były początkowe oskarżenia, jakoby w czasie, kiedy w kraju toczyła się okrutna wojna, Zosia początkowo z córeczką, potem w towarzystwie Teofila miała spędzać wakacje w egzotycznych krajach. Cóż za niesprawiedliwość! 


Ale, jak się okaże, takich i podobnych oskarżeń na rodzinę Zosi padnie znacznie więcej. Kasia dojrzewa na naszych oczach, a Zosi dojdzie mnóstwo obowiązków domowych. Ale to silna i dzielna kobieta. Przyjdzie jej się zmierzyć z wieloma nieprzeciwnościami. Los nie będzie jej oszczędzał, a system jaki zapanuje w kraju doprowadzi niemal do rozpadu rodziny. Trudny to będzie czas, wystawi ją na wiele prób, wielokrotnie podstawi nogę, czy podstawi pod mur. 



Saga Barbary Rybałtowskiej wywołuje we mnie mnóstwo emocji, niezatartych w pamięci scen. Niejednokrotnie się wzruszałam, zachłystywałam spokojem i stabilizacją w życiu bliskiej mi już Zofii, by za chwilę afekty przybierały na sile i wybuchały niczym wulkan. Cieszyłam się jej sukcesami i szczęściem rodzinnym. Kibicowałam wszystkim na ich życiowych ścieżkach, kiedy dokonywali trudnych wyborów, zadręczali się sytuacją w kraju i popadałam w rozpacz, kiedy kolejni bohaterowie odchodzili, nawet jeśli przemykali gdzieś obok nas. Oprócz życia rodzinnego jest tu także znakomicie nakreślone tło społeczne i wszelkie nastroje w kraju. Plastyczność opisów potęguje w nas uświadamianie sobie ogromu zła i niesprawiedliwości, jakie ich spotyka. 


Chciałabym kiedyś obejrzeć film na podstawie książki. Musi taki powstać, przecież ta historia jest gotowa na to, by ją poznało szersze grono odbiorców. Barbara Rybałtowska obok ogromu emocji, nakreśliła bardzo autentycznych bohaterów. A epicko – liryczny ton opowieści jeszcze bardziej przybliża nas do postaci i sprawia, że długo zostają nam w pamięci. Ja jestem zachwycona i Was zachęcam do tego, byście rozpoczęli tę przygodę również. Na pewno nie będziecie żałować! Szczerze polecam! 


Za książkę dziękuję:







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...