sobota, 6 stycznia 2018

[Przedpremierowo. Rekomendacja] „Cień przeszłości” Grzegorz Gołębiowski. Trzymająca w napięciu powieść o przeszłości, która kładzie się cieniem tu i teraz...





Wydawnictwo Novae Res

Ilość stron: 272

Przedpremierowo


Uwielbiam stare, klimatyczne fotografie, noszące w sobie jakieś tajemnice, obce, a zarazem bliskie, nieodgadnione, konfrontujące się z rzeczywistością swoją majestatycznością, stąd wątek starej mapy ilustrującej fragment Dolnego Śląska był niezwykle intrygujący i sprawił, że całą czytelniczą uwagę poświęciłam na odkrywanie z Adamem jej przekazu i aspektu, jaki w sobie nosiła. Autor wykazał się precyzją w kreowaniu psychologicznym swoich bohaterów, co nadaje powieści jeszcze większej nieprzeciętności i pobudza naszą wyobraźnię. 


Główny bohater Adam jest genealogiem. Swoim klientom oferuje usługi na wysokim poziomie, bo do każdego zlecenia podchodzi z pracowitością i młodzieńczą zaciętością, która doskonale wpasowuje się w przewodni element jego pasji. Kiedy będąc w archiwum starszy pan poprosi go o pomoc, Adam nawet się nie spodziewa, że to przypadkowe spotkanie wywoła lawinę tajemniczych sytuacji, które wyposażą go we wspomniany fragment starej mapy oraz drzewa genealogicznego pewnej rodziny. Zagadka jest o tyle ciekawa, że mężczyzna poprosi o pomoc swoją koleżankę ze szkoły Annę, speca od zabezpieczeń komputerowych. Wir niebezpieczeństw uruchomi się wraz ze złamaniem hasła. 


Ciekawie skonstruowana sylwetka pary bohaterów, którzy przemierzają liczne zaułki, przebijają się przez trudne szarady barier, by dojść do sedna tajemnic i próbować je rozwikłać dostępnymi środkami, nierzadko naginając reguły, czy zasady, jakimi kierują się w życiu. Przypominają mi trochę duet słynnego filmu „Kod da Vinci” Robert Langdon i Sophie Neveu. No i nie brakuje tutaj wątków z prywatnego życia bohaterów, którzy ewidentnie coś do siebie czują. Anna marzy o rodzinie, jednak nie jest w stanie na tyle zaufać Adamowi, by móc powiedzieć, że to mężczyzna, z którym chce spędzić resztę swojego życia. A Adam? No cóż. Ta para to mieszanka wybuchowa. Oboje temperamentni, młodzi, dociekliwi. Każde z nich, to ewidentne indywiduum, buzujące organizmy emocji, wątpliwości i uczuć, które przeplatają się razem z odsupływaniem zagadek, w które przedziera się duch przeszłości. 





Gołębiowski stworzył trzymającą w napięciu historię, która przeplata się z retrospekcyjnymi wspomnieniami i trudną przeszłością. Autor nie pozwala czytelnikowi na zbyt szybkie rozwikłanie zagadki. Rozsmakowuje się w kreśleniu intrygi, jak najlepszym deserem. Myli tropy i tworzy wokół bohaterów specyficzny klimat, który znakomicie oddaje zagadkową fabułę, nastraja tajemniczą aurą. Autor wykazał się plastycznymi opisami rozbudzającymi naszą wyobraźnię oraz lekkim, płynnym językiem, który sprawia, że akcja w ogóle nie zwalnia, a jeszcze bardziej nakręca spiralę wątpliwości i specyficzności. 


Nawet sobie nie wyobrażamy, że takich miejsc, jak to na Dolnym Śląsku jest znacznie więcej. Każde osnute mgłą przeszłości i wyjątkowością tworzą mozaiki tajemnic, odkrycie których sprawiłoby niejednemu pasjonatowi historii ogromną radość.


Szczerze polecam!



Na okładce znajdziecie też moją rekomendację :)




Za egzemplarz przed premierą, dziękuję:







"Oblicza miłości" Agnieszki Moniki Polak - PROPOZYCJA PROMOCYJNA!




"OBLICZA MIŁOŚCI" 
AGNIESZKA MONIKA POLAK 


WYD. 1. 2017
Seria: Beletrystyka/Opowiadania 
Stron 118
Rok wydania: 2017




Książka OBLICZA MIŁOŚCI będąca zbiorem opowiadań jest opisem życia codziennego ludzi - przyjaciół, znajomych, sąsiadów. Ich bacznym obserwatorem jest autorka Agnieszka Monika Polak. Swoimi celnymi spostrzeżeniami, zwięzłymi opisami ludzkich postaw, dramatów, ale i szczęścia, historii prawdziwych, wziętych z życia, zaobserwowanych bądź zasłyszanych nawiązuje do tradycji wybitnych pisarzy tego gatunku, jakim był między innymi Marek Nowakowski.

Jak sama pisze, jej wrażliwość na otaczający świat i ludzkie sprawy, niczym w twórczości Balzaca, natychmiast zmusza ją do chwycenia za pióro.

Tym sposobem, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami stara się uwrażliwić czytelnika. Autorka jest jednocześnie poetką, dodatkowo obdarzoną talentem muzycznym ( skrzypaczka ) toteż cechuje ją wielka nadwrażliwość. Krzywda innych boli ją tak, jakby sama jej doświadczała.





OBLICZA MIŁOŚCI można porównać do wariacji muzycznych, którym motyw przewodni nadało samo życie, a autorka jest kompozytorem przetwarzającym temat.

Zapraszamy do lektury tych niezwykłych tekstów.







piątek, 5 stycznia 2018

[Przedpremierowo. Patronat medialny. Rekomendacja] „Oj, Nellka, Nellka!” Ewa Woźniak – Ostrowski. Opowieść o prawdziwej przyjaźni między człowiekiem a psem




Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Ilość stron: 160

Przedpremierowo




„Nella” 
Ile dobra można zdziałać,
Kiedy taka psinka mała,
Ciut przez innych skaleczona,
Do nas samych się przekona.
Co za radość, miłość wielka,
Kiedy nasza mała Nellka,
Pyszczek wsadzi, wyda głosik,
Gdy ją o to się poprosi.
Do niedawna mały szczeniak,
Tak ogólnie szczęścia nie miał.
Teraz serca nasze cieszy,
Z psotek każdy ją rozgrzeszy.
[...]”


To fragment wiersza, który otwiera tę wzruszającą i poruszającą historię pięknej przyjaźni, której początki były w ogóle niezaplanowane, takie po drodze. Początki przyjaźni bywają niepewne, trudne, a nawet nieprzewidywalne, bo kiedy jest się wrażliwym na krzywdę wobec zwierząt, nie przechodzi się obok obojętnie. Nelly w życiu autorki pojawiła się spontanicznie, jak niezaplanowane „dziecko”, które po trosze wypełniło pusty, cichy dom po dorosłym synu Marcinie, który przyjął pod swój dach brata Nelly, Rio.


Ta historia jest jak ciastko z kremem. Delektujesz się na początku, bo nie wiesz, co Cię czeka w środku. Kiedy Rio znalazł nowy dom u Marcina, Ewa zauroczona małą Ornellką nie dawała za wygraną. W domu był już piesek - York Phibi, więc adopcja nowego psa musiała być przemyślana. Hawańczyki to psy bardzo urodziwe, rezolutne i mądre. I tak, z czasem Ornellka stała się Nellką. Małą bohaterką tej świetnej książeczki. 


Sunie pani Ewy od początku znalazły wspólny język. Nellka jako szczenię przysporzyła właścicielom wielu zabawnych sytuacji. Poznawanie świata przez takie maleństwo ma swój urok. Bo wszystko jest nowe, obce, ale godne uwagi. Zarówno zwierzęta na wsi, jak i podróż samochodem. To wręcz wyprawa, bo długa droga, to udręka nie tylko dla ludzi, ale przede wszystkim dla zwierzaków. A takie szczenię, to mądra „bestia” i w kaszę sobie dmuchać nie da.

Autorka ma lekkie pióro. Pisze w sposób bardzo zabawny, zrozumiały, nie obciąża nas jakimś niepotrzebnym skomplikowanym słownictwem. Książeczkę można czytać razem z dziećmi, rodzinnie.




Cieszę się też ogromnie, jako miłośnik psów, że są na świecie tak bezinteresowni ludzie, jak Ewa z mężem. Adopcja, to piękna sprawa. Nie każdego na nią stać, chociażby ze względu na warunki mieszkalne, czy mentalne. Nie każdy tak potrafi przebudować bagażnik samochodu, by pieski miały jak najwygodniej w podróży. No i nie każdy może zostać właścicielem psa, bo zwyczajnie się na niego nie nadaje. Poświęcić się dla dobra tych wiernych istot, to bezcenne.


Stare przysłowie mówi, że „pies najlepszym przyjacielem człowieka”. Mądre i poparte naukowymi konkretami. Ewa Woźniak – Ostrowski stworzyła ciepłą i poruszającą opowieść, której bohaterką jest Jej suczka Nelly. Człowiek trafia na swego przyjaciela w odpowiednim momencie życia, tak chce los i tak Ewa odnalazła się z Nelly. Przyjaźń na początku niepewna, ale z każdym dniem utwierdzająca się w swej wyjątkowości i silnej więzi. Historia Nelly, która zagościła w sercach właścicieli od początku do samego końca. Niesamowite przygody, baczne obserwacje, świetnie uchwycone wzruszające momenty zwykłej prozy z życia psa. Ta opowieść poruszy Wasze serca i zapewniam, że zagości w nich na znacznie dłużej. Zabawna, ale empatyczna. Pełno w niej sugestywności i uczuciowości, bo zwierzę, jak człowiek – czuje, nie zapominajcie o tym nigdy! 

Wzruszałam się i emocjonowałam.


Polecam całym sercem!




Na okładce znajdziecie moją rekomendację.





Za możliwość zapoznania się z tekstem przedpremierowo, patronatu medialnego dziękuję autorce oraz:



Zapowiedzi premier i nowości książkowych Wydawnictwa Insignis :)








Kochani!

Dzisiaj propozycje od Wydawnictwa Insignis. Szczególna gratka dla czytelników, którzy uwielbiają fantastykę - "World of Warcraft: Fala ciemności". Ponieważ nie gustuję w fantastyce, bardzo zaintrygowała mnie druga pozycja. Coś z literatury faktu. To może być coś, co przeczytam z wielką przyjemnością. Wam również polecam!



Aaron Rosenberg
"World of Warcraft: Fala ciemności"


Premiera: 17.01.2018
Ilość stron: 328


Wyjątkowa opowieść o magii, sztuce wojennej i bohaterstwie, oparta na bestsellerowej, wielokrotnie nagradzanej serii gier firmy Blizzard Entertainment.

Orgrim Zgładziciel pokonał niegodziwego Czarnorękiego i natychmiast przejął po nim władzę nad Hordą Orków. Teraz niestrudzenie dąży do podbicia kontynentu Azeroth – pragnie, by jego lud znów miał swój dom.

Anduin Lothar, były czempion Wichrogrodu, porzucił ruiny i zgliszcza po swoim królestwie i powiódł poddany mu lud przez Morze Wielkie ku brzegom Lordaeronu. Tam z pomocą szlachetnego króla Terenasa stworzył mocarne Przymierze, w skład którego weszły wszystkie ludzkie nacje. Jednak i to może okazać się niewystarczające, by powstrzymać marsz bezlitosnej Hordy.

Do wojennych zmagań dwóch potężnych przeciwników dołączają elfy, krasnoludy i trolle. Czy śmiałe Przymierze przetrwa? Czy fala ciemności pochłonie za sprawą Hordy ostatnie przyczółki wolności na ziemiach Azeroth?

***

Blizzard Entertainment prezentuje serię Blizzard Legends

Po 25 latach tworzenia znakomitych, wielokrotnie nagradzanych gier takich jak World of WarCraft, StarCraft i Diablo Blizzard Entertainment ponownie wydaje swoje najlepsze książki, tym razem w kolekcjonerskiej szacie graficznej. Wśród nich znajdują się bestsellerowe powieści z listy „New York Timesa”, które wciągną każdego miłośnika fantastyki – nie tylko fanów gier Blizzarda. Zaś ci ostatni – starsi i młodsi – będą mieli okazję poznać wykraczające poza ramy gier historie ich ulubionych bohaterów.









Karolina Macios
"Górnicy PL"


Premiera: 31.01.2018
Ilość stron: 208


Jeszcze nigdy nie byłeś tak głęboko pod ziemią

Tytani pracy. Skryci pod warstwą czarnego pyłu, potu i brudu. Pracują w cieniu podstępnych, nieprzewidywalnych wrogów: śmiercionośnego metanu, tąpnięć, wybuchów pyłu i gazów, zawału skał. Przez połowę życia codziennie wychodząc do kopalni, nie mają żadnej gwarancji, czy wrócą do swoich rodzin. Niewolnicy czasu, uzależnieni od szychty.

Dzisiaj, kiedy lojalność, odwaga i zapał są jak na lekarstwo, górnicy są najlepszym dowodem na to, ile jest się w stanie wytrzymać, pracując w jednych z najbardziej wrogich człowiekowi warunkach. Więcej: strzegąc bezpieczeństwa kolegów, bez wahania oddadzą za nich życie; są niczym kopalniana gwardia.

Przez lata funkcjonują w ramach sprawnego systemu, wykonując dzień w dzień te same rytuały. Ostatni papieros. Łaźnia, lampownia, pobranie aparatu tlenowego ucieczkowego. Podział załogi. Pędząca winda. Pięćdziesiąt sekund świstu w uszach. I osiem godzin ze świadomością, że do pierwszego telefonu po wyjeździe na powierzchnię dzieli ich ponad kilometr skał nad głową. Dalibyście radę?

Wierzę, że czytając tę książkę, zakochacie się w jej bohaterach jak ja. Wzruszycie, zaśmiejecie się w głos i czasami braknie wam tchu. Jak mnie, ekipie realizującej serial i Karolinie Macios, autorce książki.

Dziękuję wszystkim bohaterom serialu Górnicy PL, że zgodzili się wpuścić mnie wraz z ekipą filmową do swojego podziemnego świata. Miejsca, które z jednej strony przeraża ciemnością i złowieszczymi dźwiękami, a z drugiej tak uzależnia, że tęsknisz do kolejnego zjazdu.
Agnieszka Bujas, producent i reżyser serialu Górnicy PL

***

Na tę książkę składa się siedem historii siedmiu różnych osób.
Każda z nich zupełnie inaczej patrzy na swoją pracę, chociaż łączy je podobny bagaż doświadczeń. Podobny nie oznacza jednak taki sam – na pewno nie w tym podziemnym świecie, który rozciąga się na przestrzeni wielu kilometrów, a tak naprawdę nie ma granic, bo górnicy zabierają go ze sobą do domów, bez względu na to, czy tego chcą, czy nie. Opowieści z życia kopalni krążą wokół rodzinnych stołów, zwłaszcza tam, gdzie na dole pracują ojciec i syn, bracia i szwagrowie. Tutaj ludzie żyją kopalnią, nawet jeśli szczerze nienawidzą tego miejsca. Praca na dole jest niewdzięczna, wysysa z człowieka wszystkie siły i nie pozwala na choćby moment dekoncentracji, bo chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią, każdy zjazd – okazać się ostatnim. A jednak ci, którzy wciąż zjeżdżają, nie potrafią przestać mówić o pracy na dole z fascynacją, podziwem i pokorą. Zrozumiałam to dopiero, gdy sama z nimi zjechałam i zobaczyłam, w jakich warunkach spędzają połowę życia.
To nie jest przyjazny świat, żyjący w nim ludzie są twardzi i zahartowani, bo nieustannie muszą mierzyć się z żywiołem i walczyć ze swoimi słabościami, a walka nie jest równa. Tutaj nie ma takiej samej dniówki, każdy dzień jest inny – mówią z błyskiem w oku.
To fascynujący świat. Przerażający, surowy i bezlitosny, ale fascynujący.
Karolina Macios, autorka książki Górnicy PL




czwartek, 4 stycznia 2018

Zapowiedzi premier i nowości książkowych Wydawnictwa Edipresse Książki :)







Kochani!

Nowy Rok, nowe kuszące premiery i nowości, na które czekam z wielką ciekawością i utęsknieniem, bo saga pani Krystyny Mirek intryguje, niedokończone wątki aż proszą się, by je wreszcie poznać :) Zerknijcie :)


"Troje na huśtawce" 
Natasza Socha



Premiera 31.01. 2018



Koralia ma czterdzieści dwa lata i czterdzieści dwa powody, by zmienić swoje życie. Oraz jeden dodatkowy, który wywraca jej świat do góry nogami. Tytus jest osiemnaście lat młodszy. Kiedy ona zdawała maturę, on właśnie się rodził. I jeszcze jedno – jest synem jej najlepszej przyjaciółki. Co w życiu jest ważniejsze? Przyjaźń czy miłość? Czy naprawdę trzeba wybierać? „Troje na huśtawce” to współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji.

Jeśli przyjmiemy, że życie jest windą, która zatrzymuje się na każdym piętrze, a potem jedzie dalej, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Piętro z napisem małżeństwo zostało przeze mnie opuszczone, a ja znowu przesuwam się w górę. Obecnie wysiadłam na poziomie „romans z młodszym”.








"Światło o poranku" 
Krystyna Mirek


Premiera 28.02.2018

Świąteczne iluminacje odeszły w przeszłość, nadszedł styczeń, a z nim powrót do codzienności. A u naszych ulubionych bohaterów wiele się zmieniło. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową, Antek poszuka nowego zajęcia, a Bianka pojedzie do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota Mirska postanawia wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.

Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji, jaką zafunduje im ten początek roku i wiosenne słońce, które nieśmiało przenika przez ciężkie chmury? A może szczęście znajduje się zupełnie gdzie indziej niż na dobrze znanych codziennych ścieżkach?








​"Ciało" 
Audrey Carlan 



Premiera 17.01.2018


Mężczyźni niszczą kobiety. Zwłaszcza tacy mężczyźni jak Chase Davis. Przystojny, inteligentny, bogaty i wpływowy. Byłam bez szans. 

Nie chciałam go pragnąć. Nie chciałam go potrzebować. Nie chciałam się w nim zakochać. Nie przyjąłby odmowy, pozwoliłam więc, by mnie posiadł. Całkowicie i bez reszty. Arogancki, pewny siebie, władczy, wymagający… namiętny.

Kiedy wkroczył w moje życie, dopiero dochodziłam do siebie po tym, jak wyrwałam się z rąk swoich byłych mężczyzn. Przyjaciółki radziły mi, żebym zaryzykowała. Żebym pozwoliła komuś wejść w moje życie. Pozwoliłam właśnie jemu, a on otoczył mnie takim blaskiem, że poraziła mnie prawda…

Mężczyźni nie niszczą kobiet. Oni je pochłaniają pod każdym względem.








"Odnaleziony po latach" 
Agnieszka Szygenda 



Premiera 31.01.2018

​Kto z nas czasami nie ma ochoty rzucić wszystkiego i zmienić swojego życia? Główny bohater powieści, samotnie wychowujący nastoletniego syna, w ciągu jednego miesiąca traci pracę, syna i zdrowie. Ale kiedy wszystko się wali, może to oznaczać, że świat chce nam pomóc zbudować siebie inaczej, od nowa. Niektórym zdarzeniom trzeba po prostu pozwolić się zadziać.

Czterdziestokilkuletni mężczyzna wyprowadza się na drugi koniec Polski, żeby przed sobą uciec, a w konsekwencji siebie znajduje. W nowym domu odkrywa ukryty pod podłogą właz do piwniczki, która skrywa tajemnicę z czasów II wojny światowej…





"Moje miejsce na ziemi" J. Daniels 
Pierwsza część serii „Alabama Summer”


Premiera 31.01.2018



Gdy Mia Corelli wraca na lato do Alabamy, żeby spędzić je z Tessą, najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa, jedyną rzeczą, jakiej się obawia, jest spotkanie z bratem przyjaciółki, Benjaminem Kelly, największym dupkiem we wszechświecie. Mia nienawidzi go z całego serca i nie chce go już więcej oglądać. Przed wyjazdem postanawia oddać dziewictwo pierwszemu lepszemu mężczyźnie i przez przypadek, zupełnie nieświadomie, oddaje je właśnie Benjaminowi.

Ben nie może zapomnieć o dziewczynie, z którą spędził noc, i jest przekonany, że już nigdy jej nie spotka - aż do następnego popołudnia, gdy widzi ją na leżaku, opalającą się z jego siostrą.

Mia chce go nienawidzić, chociaż nie potrafi o nim zapomnieć. Ben chce udowodnić, że nie jest już tym samym okrutnym chłopakiem sprzed kilku lat.
Co się stanie, gdy osoba, o której istnieniu chce się zapomnieć, staje się osobą, bez której nie można żyć?







"Na dnie duszy" Anna Sakowicz

Premiera 15.02

Rozalia, Donata i Inga.
Trzy pokolenia kobiet żyjących w różnych czasach. Mają swoje rodziny, domy, codzienność. Każda z nich ma też swoje emocje, pragnienia, radości… Kiedy ich marzenia zderzają się z rzeczywistością, myślą, że tak musi być, że takie jest życie, że jest to, co jest.

Jednak z biegiem lat zauważają, że jest o wiele więcej. To, co naprawdę ważne, jest głęboko ukryte na dnie każdej duszy… Często zostaje tam na zawsze. A czasem trzeba je znaleźć i wydobyć za wszelką cenę i ze wszystkich sił. Nieważne bowiem, ile błędów popełniliśmy, ale że wciąż chcemy je naprawiać.

Pozornie zwyczajna historia, jakich wiele, a jednocześnie pełna niespodziewanych zwrotów akcji, dawnych tajemnic i zaskakujących wyborów.

Ta intrygująca opowieść pochłonie cię bez reszty i zadziwi niejeden raz! Bo dla każdego ta sama przeszłość wygląda inaczej…


Ponadto w lutym ukażą się poniższe tytuły:

"Do jutra w Amsterdamie" Agnes Zakrzewska - premiera 15.02
"Bez pożegnania" Mia Sheridan - premiera 28.02
"Tamta dziewczyna" Erica Spindler - premiera 28.02
"Zmysłowa dziewczyna z miasta" MeredithWild, Chelle Bliss - premiera 28.02
"Sprzeczne sygnały" Kasia Bulicz-Kasprzak - premiera 28.02


Które tytuły przyciągnęły Waszą uwagę? Ja już mam kilka wybranych :) Zgadniecie, które?


[Przedpremierowo. Rekomendacja] „Prawdy. Tom I. Człowiek z blizną” Janusz Kamil Gajdemski. Nie zawsze miłość jest najlepszym lekarstwem na zranioną duszę...






Wydawnictwo Novae Res

Ilość stron: 488

Przedpremierowo




„Życie tworzą zazwyczaj z pozoru nic nieznaczące wydarzenia, które połączone w jedną całość, dają obraz wyjątkowy, bo niepowtarzalny. Sztuki, która polega na dobrym wyborze, w znacznej mierze nie da się wyuczyć, a tym samym w logiczny sposób wyjaśnić. Podejmując decyzje, opieramy się zazwyczaj na intuicji, nazywanej często „szóstym zmysłem.”

Są takie momenty w życiu, kiedy nasz poukładany, stabilny świat zostaje wywrócony do góry nogami, a przeszłość swoje niedomknięte drzwi zaczyna otwierać jeszcze szerzej, by stanąć tuż obok nas i swym oddechem przypominać nam o swojej obecności, bo od niej nie można się odciąć, jak kuponu z ekstra bonusem na teraźniejszość. Janusz Kamil Gajdemski świetnie pokazał, że wystarczy jeden tajemniczy telefon, by stanąć twarzą w twarz z dawnymi demonami i niezdecydowaniem, które chwiejnie przekreśla to, na co można pracować całe życie. Autor nie szczędzi nam kaskady emocji, które na przykładzie głównego bohatera wywołują skrajne odczucia i powodują, że z czasem zaczynamy się zastanawiać, jaki on jest naprawdę.


Blizny w powieści Gajdemskiego mają charakter symboliczny, co oznacza, że mają tendencję do otwierania się i sączenia dawnych zaszłości. Jan Dobrzyński jest postacią bardzo charakterystyczną, która wywołuje w nas sprzeczne emocje. Raz wzbudza zrozumienie, innym szok i próbę przełożenia jego popadania ze skrajności w skrajność na sytuacje, w jakich się znalazł. Kiedy poznajemy głównego bohatera jest on w stabilnym związku małżeńskim z Samantą oraz debiutantem literackim. Jeden telefon rujnuje świat nie tylko Janka, ale i jego żony.


Retrospekcja czasowa przenosi nas do czasów licealnych i studenckich Janka. Autor wykreował go, jako niestabilnego emocjonalnie i uczuciowo nastolatka. Kochliwy, zafascynowany kobietami. Pierwsza miłość bez wzajemności, pierwsze dorosłe decyzje, pierwsze trudności i wybory, które zdecydowanie ważą losy przyszłości. Czy faktycznie Samanta jest odpowiednią kobietą, która ma iść przy jego boku przez resztę życia?

„Los i tak lubi płatać nam figle. Nie liczy się dla niego nic poza z góry wytyczonym planem.”




Gajdemski funduje swoim czytelnikom wiele odczuć podczas lektury. O ile, Janek jest bohaterem numer jeden, o tyle z czasem można dostrzec pewne zależności i ważność wszelkich osób, które przewijają się obok niego. Autor nakreślił ich sylwetki zdecydowanie, sprawiając, że zapadają nam w pamięć na długo. Język powieści jest czytelny, przejrzysty, a jednocześnie bardzo epicki, refleksyjny, wiele w tekście jest mądrych cytatów, stanowiących skarbnicę myśli przewodnich, które wytyczały autorowi szlak, jakim wiódł swoich bohaterów i fabułę opartą na autentycznym życiu.

„Życie w ogóle jest przewidywalne. Wiadomo, że będzie ciężko, że od czasu do czasu będzie bolało. A może inaczej – od czasu do czasu nie będzie bolało. Wiadomo też, jak i gdzie każdy z nas skończy. Życie nie lubi nudy, jest nieprzewidywalne. Robienie nam niespodzianek jest jego ulubionym zajęciem...”


Zaskakujące zakończenie i elektryzujące wątki pozwalają na chwilę głębszej refleksji, zamyślenia. Autor, jako debiutant stworzył wyjątkową opowieść, która wzbudza w nas skrajne emocje i wiele pytań, które nie zawsze muszą znaleźć odpowiedź. Blizny w powieści Gajdemskiego mają charakter metaforyczny, ale autor pokazuje nam, że każdy z nas nosi w sobie podobne i co jakiś czas sączy się z nich uśpiona zadra z przeszłości. 

Książka, którą trzeba przeczytać!

Szczerze polecam!



Na okładce znajdziecie moją rekomendację




Za możliwość zapoznania się z tekstem przed premierą oraz rekomendację, dziękuję:



środa, 3 stycznia 2018

„Kobiety Afryki. Obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały. Cz. II” Jadwiga Wojtczak – Jarosz. Jeśli myślisz, że kobiety mają w życiu lekko, to jesteś w dużym błędzie...





Wydawnictwo Psychoskok

Ilość stron: 255


Po lekturze pierwszej części, którą miałam przyjemność czytać prawie rok temu, mój apetyt czytelniczy rósł w oczekiwaniu na drugą część, bo nie ukrywam, że książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Afryka jest kontynentem specyficznym, mieszanką kultur, świadomości, gdzie przyroda w niektórych miejscach jest nieskażona ingerencją człowieka, a ludzie żyją w zamkniętych, hermetycznych społecznościach, kierując się przekazywanymi przez pokolenia obrzędami, tradycjami. My – ludzie cywilizacji odkrywamy Afrykę z jej całym potencjałem, ogromnym bagażem, dziwiąc się jej innością, specyficznym klimatem, mentalnością. Afryka, to też ludzie – mężczyźni, kobiety, dzieci. Różne jej oblicza pokazał mi już Marcin Kydryński w książce „Biel”, a Jadwiga Wojtczak – Jarosz, odkryła prawdziwe obrazy Afrykanek, zatrważające rytuały związane z życiem w danym plemieniu, często graniczące z absurdem i obojętnością, spowszednieniem mężczyzn na tego typu ekscesy, noszące znamiona cywilizacyjnego znęcania się.


W drugiej części Feliks przygląda się wszystkiemu co go otacza. Przede wszystkim, z poczucia danego słowa przyjacielowi obejmuje opiekę nad jedną z młodych dziewcząt, studentki, która na życie zarabia uprawiając prostytucję. Szokuje wyznanie dziewczyny. Akanke przyznaje, że większość młodziutkich dziewcząt, które są jeszcze praktycznie dziećmi, by utrzymać rodzinę, liczną rodzinę, składającą się nader z pokaźnej gromadki dzieci, zajmuje się prostytucją. Często są jako dzieci wydawane za mąż, gwałcone. 

„… Ja się też z tym zdążyłem już spotkać. Potem dziecko wychowuje dziecko i dźwiga je na plecach, bo samo zbyt małe jeszcze, żeby w chuście na biodrach. Czy to wynik gwałtów na nieletnich, czy wydawania dziewczynek za mąż w tak młodym wieku?”


To jeden ze sposób przetrwania w miejscach, w których ciężko zaopatrzyć się żywność, albo podstawowe środki. Kobiety afrykańskie ciężko pracują fizycznie: w polu, w domu, są w ciągłym ruchu, nie mają prawa zadawać zbędnych pytań, tylko dbać o męskie ego. Afrykanki to kobiety często oszpecane przez swoich mężczyzn, by nie kusiły innych, potencjalnych kandydatów kuszących ich do zdrady. To kobiety żyjące w ciężkich, niehumanitarnych warunkach sanitarnych. Kobiety silne, rodzą wiele dzieci narażając cię na choroby, a nawet śmierć.




Oczami Feliksa poznajemy różne światy kobiet oraz szpitalne warunki, które dla ludzi żyjących w krajach cywilizowanych wołają o pomstę do nieba, kobiety często rodzą w polu, zarażając niemowlęta tężcem. Akanke jest chora na serce, dużo rozmawia z Feliksem, a ten za wszelką cenę będzie chciał jej pomóc w konsultacjach lekarskich, sprowadzając jednego z najlepszych kardiochirurgów. Feliks męczony wszechobecnym prymitywizmem, złymi warunkami bytowymi, podejmie różnorodne próby, by zmienić mentalność miejscowych kursantów. Jednak ci drudzy nie będą wykazywać nawet cienia zainteresowania. Mężczyzna będzie miał trudne zadanie, dodatkowo przytłaczane kłopotami rodzinnymi i żony, która nieprędko sprowadzi się do Afryki.




Feliks oprowadza nas też po pięknych zakątkach Czarnego Lądu, rozpościerając krajobrazy pięknej przyrody, często dziewiczej, dzikiej, nieokiełznanej. To taki jeden z milszych aspektów jego zawodowej wyprawy życia. Niemniej, autorka pokazała nam Afrykę, jako kontynent pełen kontrastów, w którym przemoc, trudne warunki, brak dostępu do cywilizacji przeplatają się z ciężką pracą kobiet, które od najmłodszych lat przechodzą rytualne obrzezanie, są traktowane jak maszyny do zaspokajania potrzeb seksualnych mężczyzn, rodzenia dzieci, dbania o dom. To książka trudna, emocjonalna, która szokuje, porusza, a co wrażliwszych zniesmacza. To przykry i niezrozumiały dla nas obraz i temat, którego ciężko poruszać, a co dopiero się w nim zagłębiać.




Polecam!


Kilka słów o autorce:

Jadwiga Wojtczak - Jarosz jako lekarka przez wiele lat prowadziła program ''Uratować Życie'' (''Save a life''), ukierunkowany na leczenie dzieci z ubogich środowisk o polskich korzeniach z obszaru Kresów Wschodnich, a także z dalszych okolic – Charkowa na Ukrainie, Obwodu Kaliningradzkiego wraz z przybyłą tam polską ludnością z Kazachstanu, i potomków polskich zesłańców na Podkaukaziu (z ''Gorącej Syberii'') lub Polaków zbiegłych z Syberii.
Docierając tam do dużych domów dziecka z pomocą medyczną oraz do niczyich dzieci ulicy miała okazję przyjrzeć się kulisom ich życia. Obok typowo lekarskich obserwacji zapisywała rozmowy z dziećmi i wydarzenia, które tym spotkaniom towarzyszyły. Notatki, jakie sporządzała ''na żywo'', stały się zasadniczą treścią tej książki, której opublikowanie jest ważnym przyczynkiem dla pokazania dramatycznego i okrutnego losu porzuconych dzieci. 



Za egzemplarz dziękuję:






wtorek, 2 stycznia 2018

Zapowiedzi nowości i premier książkowych Wydawnictwa Szara Godzina :)






Kochani!

Nowości, pachnące premiery, wydawcy szykują naprawdę garści wspaniałych książek. Dzisiaj pora na kolejne, jedno z moich ulubionych Wydawnictw, Szara Godzina :)

Ach, te okładki... urzekają :)



"Kruchość jutra"
Ewa Bauer


Premiera: 19.01.2018


Czy jeden mail może uruchomić lawinę nieszczęść?
Anna przeżywa szok. Postanawia się wyprowadzić i ułożyć sobie życie na nowo u boku mężczyzny, któremu może zaufać. Podczas sprawy rozwodowej wychodzą na jaw zaskakujące fakty. Kobieta musi chronić i siebie, i dzieci. Czy zdoła się uwolnić od cieni przeszłości?

Kruchość jutra to nowe, zmienione wydanie drugiego tomu cyklu Kolory Uczuć.

„Czasami wydaje się nam, że wybaczyliśmy, ale pokłady żalu drzemią uśpione jak wulkan. Wystarczy jedna iskra… Ewa Bauer przeprowadza wiwisekcję na organizmie małżeństwa. Niezwykle realistycznie ukazuje stany emocjonalne zdradzonej kobiety. Powieść zabarwiona jest też tajemnicą, a to zawsze wciąga. Serdecznie polecam!”
Agnieszka Walczak-Chojecka, pisarka









"Bieg do gwiazd"
Dominika Smoleń


Premiera: 05.02.2018


Czy diagnoza lekarska przekreśli marzenia młodej dziewczyny?
Cukrzyca. Słowo, które zmienia życie na zawsze. Choroba, z którą każdy może mieć do czynienia. Błogosławieństwo czy klątwa?
Ada była pewna, że usłyszała wyrok śmierci. Bez wsparcia rodziców i przyjaciół coraz bardziej zamykała się w sobie, popadając w depresję. Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego dostała list od babci, który diametralnie zmienił jej nastawienie do rzeczywistości. Zapragnęła stać się normalną nastolatką, nawet jeśli oznaczałoby to walkę z własnymi słabościami.
Bieg do gwiazd to wstrząsająca historia o dziewczynie, która uczy się żyć na nowo. Historia, obok której nie można przejść obojętnie. 




"Dwór w Czartorowiczach. Nowe pokolenie"
Monika Rzepiela


Premiera: 20.02.2018

Ewa Sasicka po przeprowadzce do Olechowicz wiedzie szczęśliwe życie u boku Marcina. Szybko przejmuje obowiązki żony dziedzica i przyzwyczaja się do warunków oraz zasad panujących we dworze. Nie zapomina o rodzicach i ukochanych Czartorowiczach. Tymczasem jej kuzynka Iga przeżywa osobiste dramaty, których nie jest w stanie przesłonić udany związek z Leonem.
Obie kobiety – jako mężatki i matki – muszą wziąć losy swych rodzin we własne ręce. Dorasta bowiem kolejne pokolenie, krystalizują się jego marzenia i rozczarowania, plany i nadzieje, miłości oraz zdrady.
Życie na dalekim Podolu toczy się swoim rytmem, z dala od miejskiego zgiełku, w oczekiwaniu na wielkie wydarzenia…




"Słoneczne jutro"
Ewa Bauer


Premiera: 05.03.2018

Dramatyczne wydarzenia zmusiły Annę do opuszczenia Polski. Młoda matka nie zdawała sobie sprawy, co oznacza samotne macierzyństwo w obcym kraju, dopóki nie wyjechała z Krakowa. Niespodziewana choroba syna oraz brak pracy stają się poważnym wyzwaniem dla całej rodziny. Anna jednak się nie poddaje.
Bywa, że w Barcelonie nie zawsze świeci słońce, mimo to bohaterka w Katalonii odnajduje promień nadziei. 

Słoneczne jutro jest ostatnim tomem trylogii Kolory uczuć.


„Nieperfekcyjna mama” Anna Dydzik. Jak zdać egzamin z macierzyństwa z wyróżnieniem :)






Wydawnictwo MUZA

Ilość stron: 238




„Dystans przyda ci się zawsze i wszędzie. Najgorzej jest zacząć. Nie jesteśmy robotami, naszych emocji nie da się po prostu wyłączyć albo zaprogramować. Jesteśmy ludźmi i mamy uczucia. Nawet jeśli tego nie chcemy. Zupełnie normalne jest więc, że czasem kierujemy się tylko sercem, mimo że rozum podpowiada całkiem coś innego.”

Jak sama autorka pisze, ta książka to nie skarbnica złotych rad, czy wskazówek, jak być mamą na medal, perfekcyjną w każdym calu. Czytając ją miałam ochotę podpisać się pod każdym zdaniem, myślą autorki, bo nie ma chodzących doskonałości, każdy z nas jest tylko człowiekiem, który ma prawo do słabości, chwili załamania, emocjonalnej huśtawki. Obraz mamy nakreślony przez Annę Dydzik odbiega od pastelowego portretu matki doskonałej, pokazanej w reklamie: zadbanej, uśmiechniętej, której dziecko jest grzeczne, czyste, pachnące, wesołe. Autorka pokazuje, że macierzyństwo to nie tylko walka ze swoimi przyzwyczajeniami, ale też świadomość zmian i nieustanne przezwyciężanie swoich słabości, chwiejnych emocji.

Lukrowany obrazek modnej mamusi, jaki przekazują nam media, zdecydowanie różni się od tego, jaki redukuje rzeczywistość. Owszem, to nie oznacza, że nie chcemy być dobrymi matkami, że nie mamy chęci. Chcemy, oczywiście, szybko jednak weryfikuje codzienność zmęczenie i balansowanie emocjami. Książka ta ma przypominać wszystkim mamom, że nikt nie jest doskonały, że wpajane przez pokolenia stereotypy, iż kobieta ma być perfekcyjna w każdym calu, dowodzi, iż dla swoich dzieci i tak będzie mamą najlepszą na świecie, że niepotrzebne są żadne dylematy związane z wychowaniem i poświęceniem się rodzinie.

Wędrówkę po opisanym przez autorkę świecie niedoskonałym rozpoczynamy od ciąży i zmianach, jakie zachodzą w ciele kobiety, kiedy pod sercem zaczyna rozwijać się dziecko. O naszych słabościach, niepokojach, o porodzie, połogu, o nie perfekcyjności tuż po porodzie, o wątpliwościach wychowawczych, o stereotypowym podejściu do roli matki preferowanym przez nasze matki, babki, ciocie dobre rady. Bardzo ciekawy jest rozdział poświęcony blogom parentingowym, o mamuśkach na pokaz, w którym Anna Dydzik przytacza kilka znaczących przykładów mamusiek prowadzących blogi ze słodkim obrazem śpiącego dziecka na rękach, o fałszowaniu przez nie rzeczywistości. Autorka odpowiada też na wiele nurtujących młode, świeżo upieczone mamusie pytań, czego nie uczy macierzyństwo oraz czy istnieje instrukcja obsługi dziecka? 




W drugim rozdziale autorka odpowiada na wiele wątpliwości na tematy związane z karmieniem dziecka, na kwestie związane ze szczepieniami, a wszystko to dzięki doświadczeniu w byciu mamą trójki dzieci. Więc nie wierzcie w żadne stereotypowe opowiastki, że lepiej rodzić siłami natury, że nie wolno za dużo nosić dziecka na rękach, że lepiej przygotować pierwsze posiłki dziecku z owoców i warzyw ze swojego ogródka. Owszem, to wszystko jest ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze, to bycie szczęśliwą, zadowoloną mamą, a nie mamą, która odhacza złoty środek z planu ułożonego przez mądry poradnik, a potem stresować się, że się czegoś nie zrobiło. Każda z nas prawo do chwili słabości, emocjonalnej huśtawki, do chwili dla siebie, nawet, gdyby miała ona trwać między stertą brudnych ubrań, które wreszcie należałoby wrzucić do pralki i załączyć, a stertą naczyń, które trzeba umyć. Bądźmy szczęśliwymi mamami, a nie mamami zestresowanymi. Każda z nas wie najlepiej, co jest dobre dla naszego dziecka. A życie z poradnikiem w ręce nie jest najlepszym rozwiązaniem.

„To, co zaczniesz robić dziś, zaprocentuje w przyszłości. Nawet jeśli szydełkowanie, pisanie albo fitness znudzą ci się po miesiącu. Nauczysz się, że warto skupić swoją uwagę także na sobie. Docenisz to, kim jesteś i przestaniesz być maszyną do przewijania i karmienia. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Dni mijają radośniej, bo wiesz, że wieczorem czeka cię nie tylko mycie podłóg, ale również twoje hobby, twój czas, chwila wytchnienia.”

Ten antyporadnik idealnie sprawdzi się jako prezent dla przyszłej mamy. Znajdziecie w nim nie tylko przemyślenia, ale przede wszystkim opowieści o prawdziwych lekcjach z macierzyństwa. Autorka pisze lekko, zrozumiale, czasami się uśmiechałam, czasami reflektowałam. Znakomita książka, jako chwila relaksu po ciężkim dniu. Chociaż pewne etapy w byciu mamą mam za sobą, to z całą szczerością mogę podpisać się pod wszystkimi rozdziałami książki. Bez spinania się, bez cioć i wujków google, Wy wiecie najlepiej, czego potrzebuje Wasze dziecko. Nie potrzeba do tego naprawdę skomplikowanych, filozoficznych definicji, ale emocjonalną potrzebę bliskości matki i dziecka. My matki, kobiety też mamy swoje potrzeby, marzenia, uczucia i czasami warto nam o tym przypomnieć.


Szczerze polecam!



poniedziałek, 1 stycznia 2018

KONKURS PATRONACKI! Stwórz wymyślony portret i wygraj :)




Kochani!

Tak, jak wczoraj obiecałam, zapraszam Was na pierwszy w tym roku konkurs patronacki, w którym macie okazję wygrać jeden egzemplarz papierowy książki "Niepoznany Nieznajomy" Ryszarda Wojnowicza i dwa e-booki :)

Zaczynamy nasze zabawy konkursowe, a jednocześnie już zapowiadam, że rozpocznie się cykl zabaw literackich z Anitą Scharmach :)

Zanim przystąpicie do zadania konkursowego, zapoznajcie się z zasadami konkursu.





Zasady konkursu:

• Organizatorem konkursu jestem ja, zaś sponsorem nagrody Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

• Konkurs przeprowadzany jest na terenie Polski



• Konkurs trwa od momentu opublikowania postu konkursowego do 14.01 b.r. do godziny 23.59


• Uczestnikiem może być każda osoba pełnoletnia, która w razie wygranej będzie mogła podać polski adres do wysyłki

• W komentarzu pod postem należy kreatywnie odpowiedzieć na pytanie zadane w poście konkursowym. Stwórzcie własny, wymyślony portret niepoznanego nieznajomego i opiszcie go w kilku zdaniach

* Poza tym proszę o udostępnienie informacji o konkursie u siebie na profilu facebookowym oraz zaproszeniu do wspólnej zabawy znajomych

• Wygrywa osoba, której odpowiedź najbardziej przypadnie do gustu organizatorce konkursu, uczestnik przyjmuje do wiadomości, że wybór zwycięzcy jest czysto subiektywny i nie każdy musi się z nim zgodzić

• Ogłoszenie wyników nastąpi w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu. Zwycięzca ma 48h na zgłoszenie się w wiadomości mailowej na adres stokrotka954@wp.pl, po tym czasie nagroda przepada

• Wysyłka nagród odbędzie się za pośrednictwem Poczty Polskiej w ciągu 7 dni od otrzymania danych adresowych

• Biorąc udział w konkursie uczestnik potwierdza że zapoznał się i akceptuje niniejszy Regulamin

• Nagroda przedstawiona jest na poniższym zdjęciu, w jej skład wchodzi jeden egzemplarz papierowy książki "Niepoznany Nieznajomy" Ryszarda Wojnowicza oraz dwa e-booki :)







• Brak możliwości wymiany nagrody na równowartość pieniężną

• Brak możliwości przenoszenia nagrody na kogoś innego

• Zwycięzca ponosi odpowiedzialność za dostarczenie danych niezbędnych do prawidłowego doręczenia nagrody: tj. imię i nazwisko, adres do korespondencji - informacja ta jest przetwarzana jedynie na potrzeby wysyłki nagrody, nie jest przechowywana ani udostępniana nikomu. Po potwierdzeniu otrzymania nagrody przez Laureata - dane te są usuwane.

• Wzięcie udziału w Konkursie jest równoznaczne z zaakceptowaniem niniejszego Regulaminu

• Uczestnik oświadcza, że jest właścicielem praw autorskich do pracy konkursowej i że powstała ona na potrzeby niniejszego Konkursu. Wykrycie plagiatu lub powtórnego użycia pracy jest równoznaczne z dyskwalifikacją Uczestnika

Powodzenia!


„Baj-o-dużenie” Patrycja Prochot – Sojka. Gdzieś zawsze pisze się tajemnicza historia naszych miejsc...







Wydawnictwo MaMiKo

Ilość stron: 205




Ta książka z całą pewnością należy do nurtu książek, które zapadają w pamięć, ale co najważniejsze budują obrazy tak magiczne, że aż niemożliwe. Tylko, kto powiedział, że literatura jest niemożliwa? Możliwa, o ile nasza wyobraźnia, dystans i pewien rodzaj powściągliwości religijnej nam na to zdecydowanie pozwolą. Patrycja Prochot – Sojka napisała książkę, która wieńczy zbiór bardzo wymownych i sugestywnych opowiadań, które z kolei tworzą jeden wyrazisty obraz miejscowości, w której autorka żyje i tworzy.


Już od pierwszych wersów opowieści autorki porywają swym lekkim, a jednocześnie intrygującym stylem. Nie brak tu charakterystycznych postaci i typowych dla tego miasta miejsc, w których autorka obsadziła akcję i fabułę tła społecznego i obyczajowego. Każdy z bohaterów jest postacią wyrazistą, która wyróżnia się innymi cechami charakteru, wokół której autorka nakreśliła specyficzny klimat, dzięki plastycznym opisom możemy odczuć je na własnej skórze i przeżywać każdy kadr opowieści z osobna. Nie da się też ukryć, że ci bohaterowie, pochodzący z różnych okresów czasowych, pojawiają się w tych opowieściach po coś.




Ziegenhals, czyli dzisiejsze Głuchołazy to miejsce, w którym realizm magiczny osnuty jakby snem, jawą, jakimiś mistycznymi postaciami, którym autorka przypisuje ludzkie cechy jest także miejscem, do którego bohaterowie zmierzają w konkretnym celu, bądź jakimś dziwnym trafem podróżujący zatrzymują się w nim urzeczeni niecodzienną aurą i tajemnicą przyciągającą zarówno tych sprzed okresu wojny, jak i po. Ziegenhals to nazwa wywodząca się z okresu drugiej wojny i to właśnie wtedy dochodzi do różnorodnych spotkań, a śmiertelni bohaterowie wykazują się dziwnymi zdolnościami, to właśnie w Ziegenhals Herman obcuje ze Śmiercią, Ludwiczka rozmawia z Jezusem i Maryją, zaś zegarmistrz Kleist miał władzę nad czasem.

„Minęła największa wojna ostatnich czasów. Wszystko cokolwiek wcześniej miało jakiś sens, straciło go bezpowrotnie. Zmieniły się granice na wschód i na zachód, na północ i na południe. Ludziom odebrano poczucie przynależności. Świat dawny przestał istnieć. Czas zaczęto mierzyć od przed wojny i po wojnie.”

I do Głuchołaz zaczęli przybywać nowi bohaterowie, ze swoimi troskami, tęsknotami, wspomnieniami i przeszłością, którą należało zostawić za sobą, ale ona nie potrafi oderwać się od bohaterów. Tak było z Gabriele, Ingą, Anną. Każda z nich to inny nośnik emocji i trosk, kruchości, nadziei i obezwładniającego strachu.




Bohaterowie opowieści, obok swojego świata wewnętrznego, piętrzących się w nich emocji i percepcji odczuć posiadają bogato rozwiniętą sferę duchową, która pozwala im na odczuwanie stanów ducha i krążących w ich świadomości snów, które każdego wieczora zdają się wysysać z nich energię potrzebną do budowania codzienności. Autorka zbudowała świat enigmatyczny wokół tych snów i podkreśliła ich mityczność, baśniowość, a nawet realizm przeplatający się z rzeczywistością budującą nie tylko sylwetki bohaterów, ale i naszą wyobraźnię, pokazując ich prawdziwe oblicze, szczery portret ich samych, wyciągając jednocześnie z zakamarków serc pragnienia i marzenia. 

„Baj-o-dużenie” Patrycji Prochot – Sojki uważam za jedną z lepszych książek, które miałam okazję czytać w minionym roku. Jednak sięgając po nią trzeba wykazać się otwartością umysłu, dystansem do pewnego postrzegania spraw religijnych, czy wiary. Nie jest to na pewno pozycja dla tych, którzy trzymają się ściśle schematów i idei religii. Autorka zręcznością pióra, wyrazistymi sylwetkami bohaterów, plastycznymi, sugestywnymi opisami oraz intrygującą fabułą i tłem społecznym opowieści, czaruje od pierwszych wersów. Tutaj bowiem magia, specyficzny klimat i aura miesza przeszłość, która zdecydowanie i z rozmachem wytycza przyszłość, a autorka zdecydowanie pokazuje, że gdzieś zawsze pisze się jakaś tajemnicza historia naszych ukochanych miejsc, które nas fascynują i inspirują.

Wielka szkoda, że wydawca nie przyłożył się ani do redakcji, ani do korekty. Błędy są nawet w podstawowej konstrukcji dialogów.


Szczerze polecam!


Za książkę dziękuję autorce