[Patronat medialny] „Wyjątkowi są wśród nas” Maja Chmiel. Wyjątkowe opowieści z innego punktu spojrzenia...






Wydawnictwo Psychoskok 

Ilość stron: 80 

Nowość wydawnicza 



Ze wzruszeniem i pełnym zaangażowaniem przeczytaliśmy z synami najnowszą książkę Mai Chmiel. Rzadko zdarza się, by jakaś pozycja zaabsorbowała naszą trójkę w całości, bo każdy z nas szuka w opowieściach zupełnie czegoś innego. Tutaj było inaczej. Cieszę się, że ta książka powstała. Jeszcze przyjemniej, że patronuję jej medialnie. Z dumą. Miałam okazję, by porozmawiać z synami o ważnych tematach, o problemach nas otaczających, o inności, tolerancji, estymie i etyce. O wartościach, które z każdym dniem naszej rzeczywistości gdzieś się zacierają, gdzieś ulatują, odpływają w ferworze codzienności. Z przykrością stwierdzam, że nawet w szkołach rzadko się dyskutuje o tych kwestiach, albo i wcale. To przykre, bo świat zatapia się coraz bardziej w wirtualnych realiach, ustępując miejsca sztuczności. A kiedy mamy konwersować o tym, co istotne, jak nie za młodu. Moich synów nie dzieli jakaś specjalna przepaść wiekowa (3 lata), ale widzę pewne różnice w przyswajaniu wiedzy. Nawet nastolatkowie czasami nie umieją racjonalnie podejść do pewnych spraw. 


Autorka ujęła w pięciu interesujących opowieściach światy i sposób spostrzegania rzeczywistości przez osoby niepełnosprawne, chore, których ułomności ujawniają się w różny sposób, ale nie jest to powód, by je marginalizować. To różne postaci. Stworki wymyślone, żyjące we własnym świecie. Dziewczynka, która szukała prawdziwej przyjaźni. A nawet zwierzęta spersonifikowane na potrzeby sugestywnej, osobliwej historii z mądrym morałem i ważnym przesłaniem. W tych historiach nie ma żadnej pompatyczności, czy sztuczności. Ich prosty język skłania, by podsunąć je dzieciom, by mogły same, bądź wspólnie z nami czytać i wyciągać z nich to, co relatywne. 


Warto pochylić się nad tą pozycją. Niewielkich rozmiarów opowieści skłaniają przede wszystkim dorosłych do głębszych refleksji i są znakomitym pretekstem do tego, by nawet dzieci dyskutowały między sobą o jej aspektach. Pod każdą z historii jest podsumowanie i słowo do rodziców. Znakomita do wspólnych konwersacji, czy rozważań na temat inności, która nas otacza, o niepotrzebnych uprzedzeniach i właściwym zachowaniu. Szczerze polecam! 


Za książkę dziękuję:






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas