Wigilijna opowieść - Janusz Niżyński





Wydawnictwo Ridero 

Ilość stron: 99 

Nowość wydawnicza 


Chociaż opowieść ta miała swoją premierę w połowie października, to przedsionek świąteczno-zimowo-grudniowych wieczorów idealnie wpisze się w jej klimat. I od razu uprzedzę Was, iż to gatunek powieść obyczajowej połączonej z elementami fantastyki i baśni. W warstwie drugoplanowej dominuje świat realistyczny nasiąknięty wyjątkową aurą tajemniczości, która rozbudza naszą ciekawość i zmysły. I chociaż to historia skomplikowanej, ale szczerej i pięknej miłości trzeba przyznać, iż autor pokazał również różnorodność ludzkiej psychiki, pozwalając, by narastające w nas pytania o sensowność pewnych zachowań, granic poświęceń, pragnień zachowały swój wyjątkowy przekaz. I chociaż nie gustuję w tego typu literaturze, otwieram się powoli na nowe doznania, a z czystym sumieniem powiem, iż elementów fantastyki jest tu naprawdę niewiele. 


Czworo bohaterów, z których każdy w sercu nosi swoje uczucia i sekrety. Michał przypadkiem da się wciągnąć w wir niebezpiecznych wydarzeń. Postać jego ojca pozwoli akcji na punkt zwrotny. W Kasi niespodziewanie wybuchnie cała głębia i szczerość miłości, a mroczna postać Baśniewskiego okaże się człowiekiem, który w imię miłości, chorych, despotycznych działań i zachowań zaprzeda duszę samemu diabłu, byle spełnić swoje ambicje i plany. Jest jeszcze czas, który pełni określoną rolę w tej sugestywnej i zaczepnej opowieści. Mierzony niemal ziarenkami w klepsydrze stanie się retrospekcyjnym wahadłem, które zabierze nas w nieoczekiwany ciąg wydarzeń. 


Te postaci tyle samo łączy, co dzieli. Ich światy, wyrwane szponom zła nieodmiennie toczą boje o to, co dobre, co zgodne z ich światopoglądami. Spowiedź Księcia Wieczności w moim odczuciu odziera dwie strony naszej ludzkiej natury. Pokazuje, do jakich jesteśmy w stanie posunąć się kroków, jak nisko upaść, jak wiele poświęcić, by spełnić swoje ego, pragnienie odzyskania tego, co kochamy. Każdy z tych bohaterów ma swój odmienny życiorys, według innych żyje zasad, 

Aurę zagadkowych wątków i tajemnic podsyca jeszcze bardziej specyficzny język opowieści, którego autor okrasza charakterystycznymi zwrotami, czy frazami. Obraz wykreowanego świata przedstawionego sprowadza nas do głębszych refleksji i przemyśleń. 



"Wigilijna opowieść" Janusza Niżyńskiego uwypukla prawdziwość uczuć i zmysłów, nadając jej ton swoistej eteryczności. Miłość jest tutaj wartością nadrzędną, udowadnia, że możliwie jak najczulsze jej doświadczanie i bliskość drugiego człowieka jest jednym z elementarnych wartości. Otwiera przestrzeń nieznanych rewirów ludzkiej wrażliwości, magię afektów. Zakończenie opowieści pozostawia pewien stopień niedosytu, bo chociaż autor zbudował odnośnik do jasnego, konkretnego przekazu, budzi jednocześnie wiele domysłów i możliwość dopowiedzenia tej historii po swojemu. Szczerze polecam! 



Za książkę dziękuję Autorowi





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...