sobota, 12 stycznia 2019

Przedpremierowo z Anną Kasiuk o "Kwiaciarce", której Recenzje Agi patronują medialnie!






Kochani!

Anna Kasiuk debiutowała kilka lat temu. Na swoim koncie ma między innymi klimatyczną i ciepło przyjętą przez czytelników trylogię o mazurskich Łowiskach. W listopadzie ubiegłego roku oficjalną premierę miała jedna z Jej ostatnich powieści "Andromeda". Kilku tytułom mam przyjemność patronować medialnie. Ania pisze o życiu w charakterystyczny sposób poświęcając czas nie tylko na szczegóły, ale z dbałością o najważniejsze dla treści niuanse. Prywatnie Ania to ciepła, sympatyczna, otwarta kobieta, która bacznie przygląda się wszystkiemu wokół. Plany pisarskie zapowiadają się bardzo ciekawie i intrygująco, autorka zaskoczy nas niejednokrotnie. 

"Kwiaciarka" to kolejna opowieść, w której autorka stworzyła charakterystyczną atmosferę, ale porusza też drażliwe tematy. 16 stycznia oficjalna premiera, a ja zapraszam Was na króciutką przedpremierową rozmowę, jaką miałam przyjemność przeprowadzić z Anią kilka dni temu. 

Witaj Aniu. 
16 stycznia oficjalna premiera "Kwiaciarki" - Twojej kolejnej powieści. Jakie emocje Ci towarzyszą na chwilę przed? 

Jestem bardzo podekscytowana. Ale wygląda to już zupełnie inaczej, niż w przypadku pierwszej premiery. Właściwie, z każdą kolejną książką pojawiającą się na rynku, nabieram nieco pewności. Przestaję się skupiać nad tym co powiem podczas spotkania z Czytelnikami, jak wyrażę swoje emocje. Mam swój plan, chcę Wam coś przekazać i skupiam się na tym. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem lekko spięta 😉 W końcu pokazuję światu moją kolejną pracę, kawałek mnie, fragment życia tych, którzy zainspirowali mnie do jej stworzenia. To wystarczające powody. 


Książka porusza ważne i trudne tematy, często obok których przechodzimy z obojętnością, na które przymykamy oczy, a jednocześnie tematy, o których mamy podświadomie dużo do powiedzenia. Czym dla Ciebie osobiście jest ta powieść? 

Za pośrednictwem Kwiaciarki chciałam pokazać walkę o nas samych. Cóż, życie jest bardzo inspirujące, jednak bardzo łatwo jest przekroczyć pewne granice, które składają się na kręgosłup moralny każdego człowieka. Kierowanie się tylko swoimi potrzebami nie jest najważniejsze, ważne jest, by widzieć potrzeby innych i pomagać im w ich realizacji. Wtedy życie nabiera głębszego sensu. Bądźmy otwarci i patrzmy tak, by widzieć krzywdę innych. Pomagajmy, dzielmy się sobą, czasem, bo one składają się na nasze wspomnienia. I miejmy odwagę walczyć o siebie. Proste, prawda? A jednak niekoniecznie… 


Judyta, główna bohaterka, to kobieta którą można manipulować, taka słaba kobietka, którą można przestawiać z kąta w kąt, a jednocześnie w pewnym momencie zdobędzie się na odwagę i zawalczy o siebie. Kim dla Ciebie jest ta postać? Jaką tak naprawdę jest kobietą? Ile ona dla Ciebie znaczy? 


Judyta, wbrew pozorom, nie jest słabą kobietą. Ma swoje pragnienia, marzy. Udało jej się osiągnąć to, co kiedyś stanowiło jedynie jej marzenia. Ma kwiaciarnię, ma mieszkanie. Materialnie jest spełniona. Uważam, że jest mądra, potrafi zrezygnować z rzeczy, których posiadanie przekracza jej wytrzymałość. Judyta jest tylko trochę zagubiona. Samotna. Nie ma w swoim otoczeniu kogoś, kto byłby silniejszy od niej i wskazał jej drogę. Nie ma autorytetu. Rozczarowanie Piotrem, tęsknota za Szymonem i strata najbliższych przygnębiają ją, ale nie czynią słabą. To chwilowe. To właśnie Judyta potrzebuje silnego ramienia, na którym się oprze, podźwignie z przygnębienia. Wygląda to tak, że ciągłe niepowodzenia działają na nią demotywującą, brakuje jej powietrza, ale w chwili, kiedy na horyzoncie pojawia się Szymon, wszystko zaczyna wyglądać już inaczej… Nie znam człowieka, którego same niepowodzenia motywowałyby do działania. Każdy z nas potrzebuje wytchnienia, świeżego powietrza. Bez tego pogrążymy się w otchłani rozpaczy. 


Twoje postacie są prawdziwe i szczere, tak bardzo autentyczne. Czy któraś z nich sprawiała Ci dużo kłopotów podczas pisania? 

Przy okazji pisania Kwiaciarki, nie. Przy Andromedzie, która była pierwszą częścią tej historii, Daniel dostarczał mi wielu złych emocji i wrażeń. Irytował mnie. A jeszcze bardziej koleżanki ze szkoły Judyty. W Kwiaciarce wszystko nabiera innego wyrazu, postacie są dojrzalsze, mają swoje cele. Na tym się skupiłam. 


Poruszasz bardzo ważne tematy. Motywujesz kobiety do zawalczenia o siebie. A jednocześnie pokazujesz, że to co widzimy przed sobą nie zawsze takie jest. Czy z góry zakładałaś, że opowieść będzie właśnie w takiej formie, czy w trakcie ulegała modyfikacji? 


Tak naprawdę, Kwiaciarka, w pierwszej wersji, wyglądała zupełnie inaczej. Po pierwsze, powstała ona jeszcze przed Andromedą. Nie miała jednak szczęścia i musiała swoje odczekać. Po drugie, poddałam ją wielu zmianom, a w międzyczasie napisałam do niej część pierwszą. I dopiero wtedy cała historia nabrała głębszego wyrazu. Bardzo zależy mi na zwróceniu uwagi na dręczące nas problemy i niuanse, które wpływają na nasze życie. Stąd taki nacisk na odważne mówienie o tym, co boli. W końcu książka nie musi tylko sprawiać przyjemności, może również motywować do działania, pokazywać inne, dostępne opcje i wybory. 


Twoje najbliższe plany literacko - wydawnicze: 

Mam ich całkiem sporo… 

Wymyśliłam sobie z moim nowym wydawcą, że stworzę serię zatytułowaną Oczami kobiet. Będą to trzy historie przedstawione z punktu widzenia kobiet z różnych środowisk, o odmiennym podejściu do życia, celach i stopie życiowej. 

Potem napiszę thriller, a później thriller psychologiczny. Prawdopodobnie coś tam jeszcze przyjdzie mi do głowy pomiędzy nimi, żeby nie było tylko tak mrocznie 😉, ale o emocjach zapewniam już teraz. 


Coś od siebie dla czytelników: 


Kochani, posłużę się cytatem z powieści, która niezłomnie robi na Was silne wrażenie: 

„– Szanowni państwo – zaczęłam świadoma, że kilkanaście par oczu wpatruje się we mnie, czekając na kolejną wskazówkę. – Życie jest jak kielich, z którego każdy ma prawo czerpać tyle, ile podpowiada mu jego pragnienie. Jeśli czujecie państwo ogromną potrzebę życia, będziecie je zachłannie poznawać. Jeśli nie macie odwagi, a dodatkowo doznawaliście przykrości, bólu i cierpienia, wasze kielichy będą wciąż pełne. Należy cieszyć się życiem, choć czasem nie jest nam do śmiechu. Ale mamy je tylko jedno! Nie warto pogrążać się w rozpaczy, oddawać wspomnieniom i rezygnować z życia. Ono zostało nam dane, by się nim cieszyć. Każdego dnia powinniśmy pić je małymi łyczkami, bo może tylko takie są nam dane, albo zachłannie, czerpać głęboko i odważnie. To zależy od państwa…” 




piątek, 11 stycznia 2019

"O czym Ty człowieku opowiadasz..." - Magdalena Kapuścińska



"Słowo to składnik naszego bogactwa wewnętrznego. Im jego kultura większa tym my stajemy się bogatsi. Stać nas zatem by użyć erudycji zamiast miecza, broni, pięści, czy magicznych eliksirów." - Magdalena Kapuścińska



Biografia Magdaleny Kapuścińskiej jest bardzo bogata. Poetka, prozaiczka, satyryczka, publicystka. Wielokrotnie nagradzana i wyróżniana. Autorka bajek, sztuk i tekstów piosenek. Prowadzi i redaguje we własnym Wydawnictwie Autorskim. Lista wydanych tytułów Jej autorstwa jest imponująca. Wczoraj mieliście okazję poznać zaledwie odrobinę twórczości autorki z tomiku "Dokarmianie motyli", dzisiaj zapraszam Was na kontynuację mojego projektu i wywiad, jaki miałam okazję przeprowadzić z Magdą kilka dni temu. 


Co rozumiesz pod pojęciem „kultura słowa”? 

Przez kulturę słowa rozumiem sam doń szacunek i zrezygnowanie z wulgaryzmów czy kolokwializmów. 




Czym dla Ciebie jest – słowo? Czy masz jakieś swoje ulubione? 

U mnie słowo jest zawsze droższe od pieniędzy ;) Wiedzą to wszyscy, którzy ze mną kiedykolwiek współpracowali. Dlatego też nie szastam nim na lewo, czy prawo, nie rzucam słów na wiatr i nie daję słowa komuś, kto nie potrafiłby go dotrzymać. Słowo to składnik naszego bogactwa wewnętrznego. Im jego kultura większa tym my stajemy się bogatsi. Stać nas zatem by użyć erudycji zamiast miecza, broni, pięści, czy magicznych eliksirów. 

Czy pamiętasz jakąś zabawną historię związaną ze znaczeniem jakiegoś słowa w swojej twórczości, na które ktoś zwrócił Ci uwagę, albo nie znał przyczyny jego użycia? 

Nazwa założonego przeze mnie Poetariatu stale mylona jest z proletariatem lub z sekretariatem. Podobne sytuacje zdarzają się przy nazwie klubu satyryka, którego także jestem twórcą „ja gęgole!” Ze względu jednak na kulturę słowa pozwolę sobie nie ujawniać przekręcenia tegoż neologizmu :D 


Jak Twoim zdaniem zmienia się język literacki? Czy ta zmiana zmierza w dobrym kierunku? 

Myślę, że dawniej język pisany był bardziej finezyjny i wyższa była jego kultura. Niestety w dzisiejszych czasach literaci chcąc dotrzeć do większego i zróżnicowanego kulturalnie grona odbiorców uciekają się do fortelu, przemawiania w ich języku. No cóż? W świecie jest miejsce zarówno na sztukę jak i kicz. 

Co myślisz o żargonie młodzieżowym? Na ile ma on wpływ i znaczenie w posługiwaniu się przez młodych poprawności językowej? 

Moje dzieci zapożyczają żargon z terminologii literackiej, np. „epickie buty” lub „lekka dekadencja” (o nastroju czy wynikach prac klasowych). Jestem pod ogromnym wrażeniem tego zjawiska i kupuję ten styl. To znacznie bezpieczniejsze dla ich kultury języka niż wulgaryzmy. Sama się zaczęłam wkręcać. 


Co myślisz o wulgaryzmach, potoczności słownej stosowanej coraz częściej w książkach? 

To jest łatwizna, lenistwo, ułomność językowa coraz większej ilości osób piszących. Czasem wynika z problemu wyrażaniem emocji. Czasami aż się prosi by zakląć. Nie widzę w tym nic nadzwyczaj zdrożnego o ile taki zabieg eksklamacji nie jest trzonem utworu lub jest nadużywany. 

Czy o współczesną polszczyznę można być spokojnym? 

Czasem zastanawiam się, co dziś znaczy współczesna polszczyzna, najczęściej gdy słyszę młodzież na ulicy lub osoby wracające z zagranicy. Nie należy się chyba obawiać w związku z tym, gdyż niekoniecznie jest naszym dobrem narodowym. Oczywiście punkt widzenia zależy od siedzenia a większość społeczności edukację językową ma właśnie głęboko w siedzeniu. 

A teraz spróbuj „naprędce” wymyślić krótką historyjkę, która zaintryguje czytelników - w myśl tytułu projektu. O czym ona będzie, czy to zmyślona, czy autentyczna, to zależy od Ciebie. 

Powodzenia! 


Może kiedyś ;) 



Dziękuję za udział w projekcie i odpowiedzi na pytania!



Zdjęcia wykorzystane w wywiadzie pochodzą z prywatnego albumu autorki, opublikowane za zgodą i wiedzą autorki!

czwartek, 10 stycznia 2019

Intensyfikacja światów w "Dokarmianiu motyli" - Magdaleny Kapuścińskiej





Wydawnictwo Autorskie Magdalena Kapuścińska 

Ilość stron: 52 




Metaforyczne zwroty w strofach poezji Magdy Kapuścińskiej przypominają o najpiękniejszych uczuciach, jakie człowiekowi towarzyszą w całym życiu. O miłości pisano wiele i w różnych formach. Jednak, jak pokazuje autorka nie potrzeba pisać wzniosłych poematów, by o miłości opowiadać wzniośle, odważnie, a jednocześnie niezwykle subtelnie dotykając najczulszych strun serca. Miłość. To nie tylko elektryzujące frazesy, stan ducha, ale też cielesność, która staje się jej dopełnieniem. A Magdalena Kapuścińska zręcznie łączy alegorię z prawdziwością doznań i odczuć: 



*** 
Zapłodniłeś moją głowę 
- urodziłam kilka wierszy. 
Weź. Nie krępuj się... 
są Twoje! 


Wiersz otwierający tomik doskonale pokazuje rodzaje głównych cech wyróżniających wiersze poetki: obrazowość, plastyczność, elastyczność i bezwzględne portretowanie kochanka, z którym daje się ponieść w odległe krainy miłości w każdych kolejnych strofach. Gładkość, z jaką poetka pisze o miłości staje się intensywnym pragnieniem zatopienia się we wzniosłości chwili: "Pamiętam tę noc,/ gdy dokarmiałeś motyle/ w moim brzuchu.// To wtedy Twoje pocałunki/ przemawiały tak głośno,/ że zbudziły we mnie wszystkie demony./ Od tamtej pory chodzę struta/ a wystraszone motyle odfrunęły." 


Rozsmarowywanie miłości w codzienności, to przywilej, jak się okazuje nielicznych. Poetka uświadamia nam jej chybotliwość w przeciągach powtarzalności rutyny, kruchość, wielopłaszczyznowość zachowań podmiotów lirycznych - bohaterów Jej wierszy. Obok emocjonalności i pulsującego pragnienia jest też zwykłość - bunt, krzyk, rozdzierające poczucie winy, czy chociażby prozaiczność scen magazynowanego latami nieokreślonego do końca uczucia. Miłość opisywana przez poetkę, to miłość przekorna, refleksyjna, przykazująca, wracająca do ulubionych miejsc i zdarzeń: "Lubię powracać/ do naszych przestrzeni,/ do pijanych brzóz.// Widzieć, słyszeć i czuć.// Lubię podążyć/ za Twoim pragnieniem,/ cieszyć widokiem,// gdy spijasz soki z ud." 



"Dokarmianie motyli" to poezja o miłości. To wiersze tworzące każdy osobne historie. Niepoprawne, intymne, odważne, zwiewne, ale zawsze nakreślone z gracją i wygodną subtelnością. Ma się ochotę uszczknąć odrobinę z każdej z nich i dać ponieść się fali emocji. Aluzje, porównania i liczne metafory zostawiają w nas wyraźne ślady, nie pozostawiają żadnych wątpliwości, nie stawiają pytań. Miłość przecież to intensywność zmysłów i gra ciał. Bierzcie z tego tomiku co chcecie, poetka obdarowuje każdego z nas szczodrze. Żałować nie będziecie! Polecam! 



Za tomik dziękuję autorce!


środa, 9 stycznia 2019

Zawierucha - Stanisław Krzemiński





Wydawnictwo Znak 

Ilość stron: 483 

Nowość wydawnicza 




Nie ulega wątpliwościom, że seria Stanisława Krzemińskiego "Drogi do wolności" idealnie wpisuje się narodowo - tożsamościową rangę ostatniego czasu, przecież ubiegły rok był wyjątkowy, bo jubileuszowy. Obok wyraziście nakreślonego tła społecznego - wszelkich przejawów niepokoju, politycznych walk i przepychanek, mamy tutaj świetnie wykreowane sylwetki bohaterów, a właściwie bohaterek - kobiet Biernackich, z których każda nosi w sercu swój emocjonalny bagaż rozterek, uczuciowych zakrętów i niestabilności oraz wszelkich wątpliwości. Zatem, połączenie idealne, zważywszy na fakt, iż metaforyczny tytuł znakomicie wpisuje się nie tylko w zawirowania emocjonalne, ale elementarną odbudowę zniszczonego wojną kraju. 


Redagowanie i prowadzenie pisma dla kobiet wymaga pomysłowości i instynktu strukturalnego. "Iskra" bowiem zakłada dojście do szerokich płaszczyzn społecznych, do kobiet walczących o swoje prawa, zmotywowanie ich do budowania szerszych perspektyw, a nie tylko kobiety czekającej na swojego mężczyznę. W życiu każdej z bohaterek rodzą się nadzieje, chęci do działania. Związek Anny i Ignacego przechodzi bardzo głęboki kryzys. Lala będzie musiała przygotować się do nowej roli, Marynia z nadzieją wyczekiwać przyszłości, zaś Alina spróbuje odeprzeć od siebie rodzące się w niej uczucie. Nie tylko w życiu osobistym, ale i zawodowo kobiety udowodnią swoją siłę i wdzięk. 

A wszystko przeplecione wątkami polityczno - społecznymi. Nastrojami wewnątrz kraju, spiskowaniu i odbudowywaniu tożsamości narodowych. 



"Zawierucha" to opowieść, która niesie nadzieję i pokazuje obraz odradzających się pragnień - na stabilizację, spokój wewnętrzny. To powieść, która portretuje życie zwykłych ludzi, pokazuje dążenie do skruszenia pewnych zasad i norm. Klimatyczna, emocjonalna, niezwykle sugestywna. Powieść do bohaterów której wróci się z przyjemnością i ciekawością. Szczerze polecam! 



Za książkę dziękuję:






wtorek, 8 stycznia 2019

Z wielkiego miasta do... Safari za progiem domu - Marzenna W. Nowakowska





Wydawnictwo Zona Zero 

Ilość stron: 392 

Nowość wydawnicza 




"Przyroda mami i kusi. Jak co dnia. Jak o każdej porze roku. Tak dużo jest jeszcze do odkrycia. Tyle tajemnic wzywa, żeby wyjść na bezkrwawe safari. Safari za progiem domu." 

Jak ja się cieszę i z jakim entuzjazmem podchodzę do takich opowieści... Wspaniała, idealna dla pasjonatów, hobbystów, amatorsko obserwujących świat wokół. Znakomicie motywująca, niezwykle inspirująca. Autorka nie tylko udowadnia, że zmiany w życiu są potrzebne, ale że te zmiany doskonale uzupełniają nasze ścieżki we wspaniałe doświadczenia. Książka idealnie wpisuje się w mój gust, jednak nade wszystko uchylają tajemnice i szlaki świata, który mam za oknem, w który wpasowuję się od urodzenia i jak zawsze podkreślam, nigdy na nic, na żadne bogactwa i wygody nie zamienię. Amatorsko fotografuję i czekałam na tę książkę, by zbliżyć się mentalnie do tego, co uwieczniam na zdjęciach oraz by zgłębić klimat, jakim otulam się na co dzień. 


Mam jedno życzenie - żeby ta książka była w każdym domu, czytana na okrągło, bo fauna, której jesteśmy częścią kryje w sobie ogrom intrygujących i ciekawych zjawisk. Decyzja autorki o porzuceniu życia w Warszawie na rzecz i w symbiozie z naturą Puszczy Wierzchucińskiej na Kaszubach, to postawa godna naśladowania. Obok niezwykle bogatej treści merytorycznej, zawierającej opisy eksperymentów i obserwacji, wrażenie robi bogata szata graficzna, sześć wkładek ze zdjęciami. Poruszyło mnie zdarzenie z maleństwami zajączków, a przekrój poruszanych tematów jest imponujący. Wszystkie pory roku, ssaki, owady, ptaki, płazy. O życiu w gromadzie, poszczególnych zachowaniach w różnorodnych sytuacjach, a nawet o życiu płciowym, agresji, czy walce o władzę w stadzie, czy wpływ silniejszego na gromadę. Nie tylko o budowie fizycznej, fizjonomii, jednak przede wszystkim - psychologii zwierząt, które Marzenna Nowakowska opisuje z wyjątkową wrażliwością, estymą, wyczuciem. 


Polecam wszystkim tę wyjątkową książkę. Dopracowana w każdym calu, ciekawie poprowadzone historie i opowieści. Klimatyczna! Szczerze polecam! 




Za książkę dziękuję:




poniedziałek, 7 stycznia 2019

Zasady zwycięzców. Tak spełniają się Twoje marzenia - Bodo Schäfer






Wydawnictwo Aktywa 

Ilość stron: 330 

Nowość wydawnicza 


"Czyż nie jest tak, że czasami jesteśmy więźniami naszej przeszłości? Że kurczowo trzymamy się różnych rzeczy i poczucia bezpieczeństwa? I że przez to mamy spętane ręce i nie możemy sięgnąć po to, co uczyniłoby nas szczęśliwszymi? Pojawia się tutaj zasadnicze pytanie: Co chcemy osiągnąć w swoim życiu?" 


Z nowym rokiem nowe plany. Marzenia warte spełniania. Jeśli potrzebujecie skutecznego motywującego składnika, ta pozycja jest idealna dla Was. Bodo Schäfer przez lata czynnie i z należytym wydźwiękiem zajmował się motywacją ludzi do dążenia i osiągania obranych celów, spełniania marzeń. Stąd język książki - czytelny, sugestywny, prosty i bardzo przystępny. Poza tym, książka wypełniona jest mnóstwem konkretnych przykładów. Ci z Was, którzy znają mój gust czytelniczy wiedzą, że do tego typu książek podchodzę z ogromnym dystansem, dlatego podczas lektury skupiam się na tym, by treść przynosiła mi maksimum przyjemności, nie przytłaczała gatunkiem. 


Trzydzieści zasad, które pomogą Wam zrozumieć, dlaczego walczyć o siebie i swoje priorytety. Bo w życiu ważne jest to, by żyć w zgodzie ze sobą. A jak zwyciężać? O tym właśnie jest ta książka. Wcielać krok po kroku podstawy psychologii Bodo Schäfera. Całość skupia się na zdobywaniu i koncentracji celu. Wszystkie wątki rozpoczynają się od tego co istotne - od decyzji. Świadomość jej miejsca w naszym życiu i tego, co akurat chcemy osiągnąć. Jedno jest pewne, autor nie próżnuje. Z każdym rozdziałem zaskakuje. Nie moralizuje, nie podstawia gotowych rozwiązań, czy punktów tego, jak osiągnąć wyżyny swoich możliwości. Bodo Schäfer skupia się na psychologii hierarchizowania naszych potrzeb, odkodowywania barier i ścian labiryntu życia, jakie napotykamy na drogach swoich celów. Konkretnie i bez nadęcia. 


"Zasady zwycięzców" mają w Was obudzić chęć walki o siebie. Autor pokazuje różne sceny i przykłady na zdobywanie szczytów, sukcesów na różnych płaszczyznach, ale przede wszystkim portretuje psychologiczne sylwetki przyszłych zwycięzców. Szczebel po szczebelku wznosić po cichutku pragnienie spełnienia swoich marzeń. Szczerze polecam! 



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Aktywa






niedziela, 6 stycznia 2019

[Zapowiedź] W sieci uczuć - Aneta Krasińska - premiera audiobooka 15.01.2019r.






Kochani!

Jeśli nie znacie twórczości autorki, to gwarantuję, że warto. Aneta szykuje dla swoich czytelników z Nowym Rokiem całą paletę emocji. Nie tylko Jej kolejne pozycje wyda nowy wydawca, ale będzie to seria. 15 stycznia b.r. nakładem Wydawnictwa Story Box ukaże się audiobook "W sieci uczuć". Wersji papierowej patronuję medialnie! :)



Czyta: Joanna Domańska  
Czas trwania: 7 godz. 48 min  
Wydawca: StoryBox.pl, Videograf  
Data premiery: 15 stycznia 2019r. 


Kamila stara się być pilną studentką, idealną córką i doskonałą pracownicą, jednak umiejętne pogodzenie tych wszystkich obowiązków wymaga ogromu poświęcenia i w efekcie graniczy z cudem. Gdy do tego dochodzi jeszcze niespełniona, a może nieuświadomiona miłość z czasów studenckich, dziewczyna zaczyna się gubić w sieci własnych uczuć. Przypadek sprawia, że na jej drodze staje kolejny mężczyzna, ale ten związek szybko okazuje się toksyczny. Wbrew naciskom matki Kamila odważnie stawia swoje życie na głowie i pakuje walizki, chcąc poszukać swojego szczęścia za granicą. W Berlinie musi się zmierzyć nie tylko z nowymi obowiązkami w pracy i z wielokulturowym społeczeństwem, ale również odnaleźć się w obcym kraju, gdzie tak trudno trafić na kogoś życzliwego. Kiedy wreszcie wydaje się, że pokonała już wszystkie schody w drodze na szczyt, zjawia się Tomasz i uświadamia jej, jak bardzo jej dotychczasowe życie było puste... 



Aneta Krasińska 
Urodzona sochaczewianka z wykształcenia i zamiłowania humanistka, zakochana w książkach, obecnie mieszkanka w maleńkiej mazowieckiej wsi, gdzie bliski kontakt z naturą pozwala jej oderwać się od rzeczywistości i daje poczucie swobody twórczej. Jako autorka książek debiutowała w 2014 roku powieścią „Finezja uczuć”. Kolejne były: „Szukając szczęścia” (2015), „Odroczone nadzieje” (2016), „W sieci uczuć” (2017), „Marzenia Kaliny” (2017), „Pragnienia Elżbiety” (2018). W swoich książkach porusza problemy kobiet zmagających się z przeciwnościami losu. Twierdzi, że wyrazisty charakter postaci jest jak odcisk buta i na długo pozostaje w świadomości czytelnika. 



Joanna Domańska 
Aktorka teatralna, filmowa, serialowa i dubbingowa. Absolwentka łódzkiej PWSFTiT. Zadebiutowała w filmie Roberta Glińskiego pt. „Wszystko, co najważniejsze”. Znana z ról w serialach, np. „Klan”, „Lokatorzy” czy „M jak miłość”.





Zapraszam na profil facebookowy grupy, którą współtworzę z autorką, a na której zachęcamy do ciekawych dyskusji i rozmów około literackich: